Jako mama nie mam zbyt dużo czasu, aby długo siedzieć :) Dlatego postanowiłam, że nasza sofa musi być super wygodna i praktyczna :) Właśnie w tym momencie pojawia się problem, bo ciężko jest powiedzieć, że biała sofa, o której zawsze marzyłam jest praktyczna. Ja nie lubię być praktyczna, więc szukałam takiej, jaka będzie mi się podobać i wygodnej. Szukając naszego ideału wędrowaliśmy po różnych sklepach, jednak to co nam się podobało, okazywało się, że w warunkach życia rodzinnego, w stanie ładnym wytrzyma kilka dni. Bałam się plam na obiciach, a wersja skóropodobna odpadała. Podczas wizyty w IKEA zobaczyłam mój ideał, a kiedy okazało się, że jego pokrycie można zdjąć i prać w pralce, wybór był oczywisty. Tak więc zostaliśmy właścicielami naszego pierwszego EKTORP'a.
Z perspektywy czasu co mogę powiedzieć o tym modelu. Nadal cieszy moje oczy :) W ciągu kilku miesięcy staliśmy się posiadaczami wersji 2 i 3 osobowej, które stoją w naszym obecnym miejscu zamieszkania już 4 lata, a ostatnio do naszego domku kupiliśmy 2 osobową sofę i fotel (piszę o miejscu zamieszkania i naszym domku to zupełnie inne miejsca, ale o tym kiedyś:)). Meble, które są z nami od początku zdały egzamin i testy wytrzymałości :). Zarówno konstrukcja jak i pokrowce są w bardzo dobrym stanie. Nasze dziecko uwielbia robić sobie "hopsalnie" z sofy, mimo to, ona wytrzymuje. Nie straszne są jej też zupki, ciasteczka, picie itp. Zdejmuję pokrowce i piorę je w temperaturze 60 stopni z dodatkiem odplamiacza i są jak nowe. Jedyna plama, jaka nie zeszła po praniu to pisak, ale poradziłam sobie spirytusem salicylowym. Meble są lekkie i można je bezproblemowo przesuwać i sprzątać pod nimi, a także przemeblowywać salon co jakiś czas, bez pomocy męskiego ramienia. Kusząca jest też cena mebli. Nigdzie nie dostanie się tak wygodnych mebli za taką cenę.W IKEA można kupić inne wersje kolorystyczne pokrowców, więc co jakiś czas możemy zadziwić naszych gości nowiutkim meblem :) Jedyny minus to prasowanie pokrowców to jest strasznie trudne :( ułatwiam sobie tą czynność tym, że prasuje je jak są jeszcze wilgotne.
Polecam ten model zupełnie bezinteresownie, nie jest to post sponsorowany.
Teraz dopiero zobaczyłam, jak długo mnie tu nie było :) Jestem trochę zapracowana dziecko, dom , ogród, w którym całkowicie się zagrzebałam i kończę parę nowych rzeczy, które niedługo pokaże na blogu. Pozdrawiam i zapraszam do komentowania.
wtorek, 28 czerwca 2016
środa, 25 maja 2016
Poczynania ogrodowe
Zagrzebałam się w ziemi :) Kupiłam kwiaty i okazało się, że zabrakło mi doniczek :( Więc, tak na szybko powstała taka :)
Muszę ją jeszcze udoskonalić, ale jak na coś zrobionego szybko i praktycznie z niczego, to nawet mi się podoba :) W mojej głowie powstał pomysł zrobienia podobnych na inne roślinki. Zmykam do prac ogrodowych.
Muszę ją jeszcze udoskonalić, ale jak na coś zrobionego szybko i praktycznie z niczego, to nawet mi się podoba :) W mojej głowie powstał pomysł zrobienia podobnych na inne roślinki. Zmykam do prac ogrodowych.
poniedziałek, 23 maja 2016
Kuchnia serce domu
Zawsze marzyłam o białej kuchni, nie zniechęciły mnie ochy i achy, że się brudzi, że nie praktyczna....... Miała być biała i już :) Z perspektywy czasu nie żałuję tego wyboru, jeśli dziś miała bym wybierać, mój wybór byłby identyczny. W przyszłej kuchni zmieni się tylko to, że to właśnie ona będzie sercem naszego domu. Obecnie kuchnia jest oddzielnym pomieszczeniem i gotując jest się odciętym od ludzi przebywających w salonie :( Z mojego rodzinnego domu wyniosłam to, że moja mama, zawsze umie wyczarować coś pysznego :) Pyszne obiadki, domowe ciasto, przetwory, które cieszą zimą. Moja kuchnia zdecydowanie nie jest "na pokaz" codziennie gotuję, uwielbiam piec ciasta. Wszystko jest używane i daje rade utrzymywać czystość, mimo białego koloru. Więc apel do wszystkich, którzy marzą o białej kuchni, ale z tyłu głowy coś im mówi "brudzić się będzie".
Jeśli kuchnia będzie: brązowa, zielona, niebieska czy czarna, też się będzie brudzić i też trzeba będzie wycierać i czyścić. Biały kolor nie ma magicznych właściwości przyciągania brudu :)
Jeśli kuchnia będzie: brązowa, zielona, niebieska czy czarna, też się będzie brudzić i też trzeba będzie wycierać i czyścić. Biały kolor nie ma magicznych właściwości przyciągania brudu :)
poniedziałek, 16 maja 2016
Taki pech
Nasz grill wieloletni towarzysz wielu spotkań towarzyskich zakończył swój żywot. Wstręciuch zrobił to akurat wtedy, gdy na grilowanie mieliśmy zaproszonych gości :) Na szczęście, stało się to dzień wcześniej, kiedy to sami postanowiliśmy otworzyć sezon grillowy. Jak zwykle, to ja dostałam listę od męża, tego co jest potrzebne do zrobienia nowego i następnego dnia ....
sobota, 14 maja 2016
Coś dla siebie :)
Dziś szybki post. Taką oto tackę śniadaniową sobie zrobiłam :), a właściwie zmalowałam :) Będzie ona wykorzystywana jako stolik do łóżka pod laptop. Lubię siedzieć wieczorami pod kołderką z laptopem i coś czytać lub przeglądać. To jedyny moment, kiedy w domu jest cicho i mam czas tylko dla siebie. Śniadania nie będą jedzone z takiej tacki, mając dziecko nie wchodzi to w grę. Synuś przybiega wcześnie rano i zaczynamy dzień :)
Miłego wieczoru :)
Miłego wieczoru :)
poniedziałek, 9 maja 2016
Jadalnia
Jadalnia brzmi dumnie :) Nie wiem jak u Was, ale u mnie jest to pomieszczenie, które jest używane kilka razy w roku :) W kuchni mamy stół i tam jemy wspólne posiłki. Jednak ciekawe jest to, że właśnie meble do tego pomieszczenia były wybierane najdłużej. Najpierw nie mogliśmy znaleźć krzeseł, które by nam się podobały i nie zamordowały naszego portfela :). Długo szukałam też stołu. Musiał być w takim rozmiarze i formie jak sobie wymarzyliśmy. W końcu znaleźliśmy człowieka, który zrobił tak jak chcieliśmy :)
niedziela, 8 maja 2016
Kwiaty w domu
Jestem osobą, która potrafi ususzyć kaktusa. Nigdy nie udało mi się utrzymać w dobrej kondycji kwiatka, albo zapomniałam podlać, albo tak podlewałam, że biedactwo nie wytrzymało(zupełnie inaczej jest w moim ogrodzie, ale o tym kiedyś). Koniec był taki, że roślinka umierała :( Kiedy po raz pierwszy dostałam storczyka byłam zachwycona jego urodą. Z politowaniem patrzyłam na biedaka z myślą, że u mnie skończy marnie. Tak się jednak nie stało :) Mimo, że zapominam o podlewaniu i tylko raz na trzy tygodnie, wkładam je do wanny i przelewam wodą, one o dziwo rosną i kwitną !
Subskrybuj:
Posty (Atom)

























