poniedziałek, 10 września 2018

Przebudowa

   Witajcie w ten słoneczny dzień: ) w dzisiejszym poście relacja z naszej przebudowy. 
   Prace rozpoczęły się 4 sierpnia. Od tego czasu towarzyszy nam kurz, pył i trociny:) Nie będę pisać o tym, że ogród został troszkę zniszczony, bo liczyłam się z tym. Czeka mnie sadzenie nowych winobluszczy i sianie nowej trawy. Mieliśmy szczęście i w czasie kiedy był sciagniety stary dach nie przyszła wielka ulewa. Nie obyło się jednak bez drobnego zalania kiedy to wiatr odsunął plandeke :( Czeka nas naprawa sufitu w sypialni, który został przemoczony :(  Prace budowlane polegały na zbiciu betonowego dachu, murowaniu ścian,  położeniu nowego dachu, budowie kominow i zrobieniu daszku nad drzwiami wejściowymi. Budową nowego tarasu zajął się mój mąż i będzie temu poświęcony kolejny post. Zapraszam do oglądania zdjęć z demolki :) Jakość kilku zdjęć jest słaba,  mam jednak nadzieję,  że coś zobaczycie :) 














  Taki będzie efekt końcowy :) 


  Pozdrawiam serdecznie i zmykam do swoich zajęć: ) 

środa, 5 września 2018

Lustro

       Witajcie :) Dawno mnie nie było. Nie oznacza, to jednak, że nic nie robię: ) Nadszedł wrzesień i stałam się mamą ucznia klasy 0. W naszym życiu i domku trwa rewolucja :) Nasz dom zmienia się :) Trwa jego przebudowa i nadbudowa. Nie ominął nas deszcz wtedy, gdy dach był ściągnięty i nasze świeżo wyremontowane pietro jest troszkę zniszczone: ( Domek zyskał piękne poddasze, dodatkowy taras na wysokościach :) i taras na nizinach. Dach i nadbudowa robiona jest przez firmę,  a nizinny taras będzie dziełem mojego osobistego budowlanca ;) Zdjęcia z demolki w kolejnych postach:)     
      Tymczasem odkurzam mojego bloga i chcę pokazać Wam lustro, które zmalowalam na gruzie :) Pierwotnie lustro miało być inne, zamówiłam śliczne gotowe, ale pan kurier tak delikatnie dostarczył mi paczkę , że dostałam strzęp :(Zastanawiam się co należy  zrobić z paczka, aby polamac na małe kawałki drewniana rame:( Pan kurier twierdził,  że bardzo uważał: ) Właścicielka sklepu okazała się jak zwykłe sprzedawcą na medal i przysłała mi inne lustro. Wystarczyło tylko pomalować , a teraz poczekać na gwoździa ;) 
      

      Tak wyglada



        Kolejny post mam nadzieję,  że pojawi się wcześniej niż za miesiąc: ) , a w nim nasza demolka:) Mam też sporo nowości,  ale brak miejsca w domu uniemożliwia mi malowanie:( Pozdrawiam serdecznie :) 

środa, 8 sierpnia 2018

Walizka

     Witajcie :) Wakacje trwają,  pogoda tropikalna, a u nas zaczęła się rewolucja:) Dzisiaj rozpoczęła się przebudowa naszego domku:) Domeczek zyska kilka dodatkowych metrów, już się cieszę,  że będzie miejsce na moje nowe meble ;) 
    Przez najbliższy czas ,nasze wnętrza nie będą nadawały się na przyjmowanie gości . Kolejne posty będą przedstawiały nowości,  które czekają na wejście na salony :) Kiedy, to będzie nie wiem, ale cieszę się strasznie, że zaczęły się już prace budowlane.  Dzisiaj chciałam pokazać Wam moją walizke pełną wspomnień: ) Walizke kupiłam w moim ulubionym sklepie ze starociami. Kosztowała 35 zł i była w strasznym stanie:) Malowanie i wyłożenie środka tkanina sprawiło , że zyskała nowe życie :) Początkowo miała być błękitna, ale ostatecznie potraktowałam ją w kilku miejscach białym kolorem. W walizce będę trzymała nasze zdjęcia. 

Efekt końcowy 





Tak wyglądała 


        Mam nadzieję,  że wakacje upływają Wam w miłej atmosferze,  a upał bardzo Wam nie doskwiera. Pozdrawiam serdecznie

środa, 25 lipca 2018

Do kąta

    Witam w ten ciepły letni wieczór.  Mam nadzieję , że do Was też wróciło lato:) W miniony weekend udało nam się skorzystać z naszego basenu :) Było ciepło i pięknie: ) W tych cudownych okolicznościach przyrody obchodziliśmy urodziny naszego synusia:) Nasze dziecko skończyło 6 lat i już niedługo rozpocznie naukę w klasie "0" .Nie mam pojęcia, kiedy to przeleciało i mój słodki bobasek stał się dzieckiem w wieku szkolnym. Jedno jest pewne, mój syneczek jest miłością mojego życia . Tak ... moje serce należy do dwóch wspaniałych mężczyzn ;) 
        Dzisiejszy post nie będzie jednak o macierzyństwie :) Chciałam pokazać Wam naszą nową szafkę pod telewizor. Niestety nie udało mi się nadal wyprowadzić telewizora z naszej sypialni, a rozmiary szafki , na której stał doprowadzały mnie do rozpaczy. Już nie liczę ile siniaków miałam na nogach, przeciskanie się pomiędzy szafka, a łóżkiem nie było łatwe i przyjemne w nocy.  Szafkę przez ponad miesiąc oglądałam w moim ulubionym sklepie ze starociami. Pytałam o cenę kilka razy. Po pewnym czasie cudowna właścicielka zrobiła mi ogromny rabat i mebelek trafił w moje ręce: ) Szafka była w bardzo dobrym stanie, wystarczyło delikatne przetarcie papierem ściernym i można było malować.  Czysty relaks i sama przyjemność :) 
         


Tak wyglądała 



       Mebelek stanął w naszej sypialni. Telewizor trafił do kąta,  a ja pożegnałam się z siniakami ;) Jak szafka prezentuje się w sypialni zobaczycie w kolejnym poście ;) Tymczasem zmykam do swoich wieczornych zajęć ( maszyno do szycia przybywam:)) Pozdrawiam serdecznie i ściskam mocno :))
Na koniec torcik urodzinowy :))


czwartek, 19 lipca 2018

Odrobina koloru

       Witajcie w ten kolejny deszczowy dzień.  Nie wiem jak Wy znosicie taką pogodę,  ale ja mam już serdecznie dość: ( Mam nadzieję,  że lato już wkrótce wróci. 
       W moim warsztacie trwają kolejne metamorfozy. Prace nad kolejnymi meblami działają na mnie kojąco :) W ostatnim czasie sporo się działo i potrzebuję kilkunastu mebli, aby porządnie się zrelaksować i odreagować stres. W dzisiejszym poście pokaże Wam mini regał . Mebelek został wyszlifowany i pomalowany. Użyłam farb w dwóch kolorach. Moje serducho zostalo skradzione przez ten odcień błękitu :)





Tak mebel wyglądał 


Zmykam kończyć kolejny projekt ;) Ściskam i pozdrawiam 

poniedziałek, 9 lipca 2018

Kuchenny przydaś :)

   Witajcie :) W dzisiejszym wpisie chcę pokazać Wam kolejny przedmiot, który wyszedł z mojego "warsztaciku" ;)
   Podczas ostatniej wizyty na giełdzie staroci wygrzebałam "coś" .  Wygląd przedmiotu wskazywał, że jest starym przydasiem kuchennym. Jednak ja od początku wiedziałam,  że przedmiot ten, stanie się moją skrzynką na przepisy :) Mam już swoje ulubione przepisy, przygotowane do wydruku na malutkich karteczkach (wielkości wizytówki) , które będą idealnie pasowały do szufladek. Mój przepisnik został oczyszczony (potem już długie mycie rąk,  które były w kolorze pomarańczowy: )), a następnie malowanie.
Tak wygląda mój przydasio - przepisnik :)





Tak wyglądał


       Zmykam teraz do swoich zajęć: ) Pozdrawiam Was serdecznie :) Cieszcie się latem i odpoczywajcie :)

poniedziałek, 2 lipca 2018

Zalążek kuchni

    Witajcie w ten ... hmmm piękny, letni dzień ;) Mam nadzieję,  że lato jeszcze wróci i z nadzieją czekam na nie :) 
    Dziś  chciałam pokazać Wam zalążek naszej przyszłej kuchni :) Obecnie pomieszczenie, to służy nam jako miejsce składowania odnowionych mebli. Jest tutaj wszystko, mąż śmieje się,  że wygląda jak w komisie :) Nie mamy innego miejsca, aby bezpiecznie przechowywać nasze mebelki. Uparłam się,  aby na ścianie kuchni zawisło już serducho, które odnowilam kilka miesięcy temu. Serducho cieszy moje oczka. Sprawiło,  że choć w 1% zrobiło się kuchennie :) Można już śmiało zrobić kawę: )







       Kolejny post będzie znowu meblowy ;) W moim warsztaciku ,czekają na ostatnie poprawki kolejne skarby. Sporo nowości pojawi się w domu ;) Pozdrawiam serdecznie i życzę słońca: )