poniedziałek, 22 maja 2017

Gotowa na lato:)

       Witajcie :) Weekend minął nam bardzo pracowicie. Ogród nabiera kształtów, sadzimy kolejne rośliny, walczymy z trawą:) Mam nadzieję, że znowu nie zapomnę zrobić zdjęć:) Nie zdążyłam pomalować moich mebelków:( W następny weekend, to już na pewno pomaluję:)
      Pogoda coraz bardziej łaskawa, więc można zacząć organizować grille :) Od jakiegoś czasu, szukałam czegoś, w czym spokojnie można postawić picie i nie bać się, że wpadnie jakiś owad. W zeszłym roku zaopatrzyłam się w słoiczki z rurkami, a w tym kupiłam słoiki z kranikiem. Mój syn jest zachwycony:), sam nalewa sobie picie i nie trzeba już zaglądać do dzbanka w poszukiwaniu robaczków:) Polecam takie rozwiązanie cena w promocji 20 zł.  Nie mogłam się powstrzymać i kupiłam trzy zestawy:)





     W następny weekend mamy zaplanowaną "grubszą pracę" , a w czerwcu Nasz Domek znowu czeka mała demolka. Będzie fajnie :) Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego tygodnia:)

wtorek, 9 maja 2017

Mała zmiana

         Witajcie  :) Dziś chciałam pokazać Wam metamorfozę półeczki, którą pokazywałam wam jakiś czas temu. Jak już pisałam, półkę kupiłam za parę złotych i pomalowałam ją na biało. 
Tak wyglądała:


        Półeczka zmieniła swoje miejsce i chwilowo stała się szafką pod telewizor . Okazało się, że jest za niska i nie zakrywa kanału, którym prowadzone są kable i musiałam ją przerobić. Dokręciłam nogi i ozdobną listwę. 




Jak Wam się podoba taka metamorfoza? Zastanawiam się nad pomalowaniem ozdobnej listwy na biało... Proszę nie patrzcie na okropny czarny kabel:) ten, który jest okazał się za krótki i chwilowo nie możemy wcisnąć go w kanał:( Pozdrawiam Was serdecznie :)

niedziela, 7 maja 2017

Nowy stolik

       Witajcie :) Dawno mnie nie było:( a wszystko dlatego, że dopadła nas choroba. Moje ostatnie tygodnie to wizyty u lekarza, antybiotyki i zbijanie gorączki. Najpierw zachorował synuś, a potem my. W weekend majowy było już lepiej :) Nasza majówka trwa do dnia dzisiejszego:) jesteśmy w Naszym Domku i ostro pracujemy. W ogrodzie pojawiły się nowe rośliny i rabatki. Razem z mężem malujemy płot. Niedługo pokarzę Wam efekty naszej pracy.
      Końcem kwietnia miałam urodziny i mąż zrobił dla mnie stolik (to nie był jedyny prezent, ale o tym później:)) . Strasznie się z niego cieszę, jest dokładnie taki jaki chciałam :)
Do zrobienia stolika mąż wykorzystał tralki i blat starego biurka, które kupił za grosze. Musiał tylko dokupić kilka desek. Stolik czeka jeszcze na malowanie, będzie oczywiście biały:) Mam nadzieję, że w następny weekend go pomaluję (aaaa .... nie planuję nic)

Tak wyglądało biurko, które kupiliśmy, miało jeszcze fajne szufladki i szafeczkę ( też będą odnowione ).


W trakcie pracy:)
 
 A tak wygląda stolik:) 




 Nie mogłam się powstrzymać i taki niegotowy przyniosłam do salonu i postawiłam na chwilkę:) 
Pozdrawiam i mam nadzieję, że teraz już będzie mnie tu więcej :)