czwartek, 7 listopada 2019

Zimno, ciemno i do wiosny daleko ;)

     Witajcie :) Październik minął w ekspresowym tempie. Obowiazki dnia codziennego sprawiły,  że nawet nie zauważyłam, że tak długo nie było mnie na blogu. Nie myślcie,  że siedze i pachne:) Przez ostatnie weekendy ,budowaliśmy domek ogrodowy. Budowla jest już gotowa i czeka na wiosne i malowanie. Tym właśnie sposobem zakończylismy sezon prac ogrodowych i teraz przenieśliśmy się do środka ;)
         Dzisiaj chciałam pokazać Wam mój nowy nabytek. W końcu, kupiłam mały sekretarzyk, który idealnie nadaje się do blogowania ;) Mebel jak zwykle wypatrzony i kupiony na starociach. Po odnowieniu, zajął miejsce w naszym salonie.











       Mam nadzieję,  że mebelek też Wam się podoba:) Zmykam do swoich zajęć.  Czy tylko ja czuję ogromny spadek formy po zmianie czasu? Mam nadzieję,  że wszystko z moim samopoczuciem szybko wróci do normy, bo już niedługo nadejdzie mój ulubiony czas w roku :) Ściskam i pozdrawiam serdecznie :) 

czwartek, 3 października 2019

Stolik do gier

       Witajcie :) Jak zwykle przepadłam na dłużej niż planowałam :) W naszym domku dużo się dzieje,  w ogrodzie także: ) Skończyliśmy górny taras:) , a teraz zaczynamy budowę domku ogrodowego:) W wolnym czasie odnowiliśmy kilkanaście mebli i dodatków: ) W związku z tym, że nasz dom nie jest z gumy, a poddasze nie jest jeszcze gotowe, nasz salon wygląda jak magazyn:(  
      W całym tym bałaganie zrobiłam kilka zdjęć naszego nowego stolika do gier. Mebel jest bardzo, bardzo stary. Prace renowacyjne nie miały końca: ( Nawet mój mąż w pewnym momencie chciał się poddać.  Długoletnia działanie kornika zrobiło swoje, nogi mebla były w katastrofalnym stanie. Kiedy mebel został oczyszczony zobaczyliśmy,  co potrafi zdziałać mały drewnojad:) Kilka pudełek szpachli potem stolik zaczął wyglądać i pozostało namalowanie szachownicy i pierwsza szachowa rozgrywka :) Tak prezentuje się mebelek wśród innych równości: ) Korci mnie jeszcze, aby zrobić przetarcia. 







        Tyle na dzisiaj:) Strasznie się cieszę,  że jutro już piątek i znowu wrócimy do naszych poczynań domowych :) 

poniedziałek, 16 września 2019

Zegar trochę inaczej

      Witajcie :) Za oknem zaczyna się jesień,  a w naszym warszacie praca wre:) Nie pamiętam,  aby znalazło się w nim kiedykolwiek tyle mebli w jednym czasie:) Całe weekendy spędzamy na szlifowaniu i malowaniu. Może uda nam się odnowić wszystko przed zimą: )
      Dzisiaj pokaże Wam nasz "niby zegar".  Pudło po zegarze kupiliśmy zupełnie przypadkowo:) było w paskudnym zielonym kolorze i stanie, który wymagal naprawy. Żal mi się zrobiło, kiedy zobaczyłam zegarowe pudło,  które stało na zewnątrz: ( i z pewnością długo,  by nie wytrzymało narażone na deszcz. W czasie zdzierania zielonego koloru okazało się,  że jest to wyjątkowo mocny przeciwnik i nie obyło się bez opalarki. Następnie wymiana kilku zniszczonych listewek i malowanie. Na koniec nowe gałki , tarcza zegara i mamy naszą skrytke na wino i nalewki :) 
          
















      Mam nadzieję,  że podoba się Wam nasz zegarowy barek. Pozdrawiam Was serdecznie zapraszam na mojego Facebook'a i Instagrama. Teraz zmykam do swoich zajęć: )

poniedziałek, 9 września 2019

Wrzesień

     Witajcie wrześniowo :) Wakacje dobiegły końca: ( Przed nami kolejny rok szkolny. Jestem dumną mamą pierwszaka:) W naszym domu sporo zmian. Dużo się działo przez ostatni miesiąc, dlatego tak mało było mnie na blogu. Mam nadzieję,  że teraz będę częściej zaglądać: ) 
     W dzisiejszym poście pokazuję kolejną staruszkę,  która trafiła do naszego domku :)  Szafeczka jest urocza i od kiedy ją zobaczyłam wiedziałam,  że muszę ją mieć ;) Mebelek trafi do naszej przyszłej łazienki,  która została już urządzona w mojej głowie:)
Renowacja mebelka zajęła nam sporo czasu. W czasie prac zmieniła się też koncepcja ostatecznego jej wyglądu.  Co będę dalej opowiadać zapraszam do oglądania ;)







Tak wyglądała 



            Mam nadzieję,  że szafeczka też skradla Wasze serca ;) Tymczasem zapraszam na konto poczynań domowych na Facebook,u i Instagramie :) 

czwartek, 1 sierpnia 2019

Gazetnik

      Witajcie :) Miesiąc wakacji za nami, nawet nie wiem, kiedy to przeleciało :) Dopiero żegnaliśmy szkołę, a już za miesiąc będziemy ją witać :) 
      Dzisiaj kolejny post z cyklu "Letnie metamorfozy", tym razem chciałam pokazać Wam nasz nowy gazetnik. Mebelek jest uroczy ma kilka szufladek na małe przydasie :) a po bokach miejsce na gazety. W mebelku oczarował mnie jego kształt, bo jego pierwotna szata jak zwykle nie zachwycała :)
     Mebel został wypiaskowany, a następnie pomalowany dwoma warstwami farby. Czeka jeszcze na nowe gałki,bo obecne mnie nie zachwycają :)Poczyniłam już pierwsze kroki w wyborze nowych, ale ogromna ilość modeli sprawiła, że nie wiem co wybrać :) Zapraszam do oglądania :)





Nie zrobiłam zdjęcia gazetnika, kiedy go kupiłam, musicie więc, zadowolić się zdjęciem z etapu po piaskowaniu :)

    Zmykam teraz do swoich zajęć :) Tak mimo późnej pory, mam jeszcze wiele do zrobienia. Czy tylko ja tak mam, że w nocy najlepiej mi się pracuje? Czy są tu jeszcze jakieś inne nocne istotki :) Pozdrawiam serdecznie i obiecuję, że szybko wrócę z nowym postem ;)

niedziela, 21 lipca 2019

Zabujana :)

       Witajcie :) Za mną bardzo pracowite dni:) Sprzątanie, segregowanie i przygotowywanie przyjęcia urodzinowego. Korzystając z kilku dodatkowych dni, które  spędziłam w naszym domu, ogarnęłam kilka zaległych rzeczy.  Od środy zabralam się za wielkie porządki,  połączone z pozbywaniem się sterty niepotrzebnych już nam rzeczy. Oddałam sterty niepotrzebnych już ubrań i zabawek. Zdałam sobie też sprawę, jak czas szybko płynie i jaki nasz syneczek jest już " dorosły: )" . Dzielnie pomagał mi w segregowaniu rzeczy przeznaczonych do oddania. Sobotnie popołudnie upłynęło nam w miłej atmosferze;) Razem z rodziną i znajomymi, świętowalismy siódme urodziny naszego synusia :) Od siedmiu lat i osmiu miesięcy jestem mamą ;) Padam czasami na twarz, ale nic innego, nie daje mi tyle radości, co widok uśmiechniętej buzi mojego skarba :)) Dość już prywaty :) , czas wrócić do tematu posta:)
         W czasie sprzątania, znalazłam miejsce na świeżo odnowione bujane krzesło.  Jakiś czas temu, dosłownie od pierwszego wejrzenia  zakochałam się w takim modelu ;) Jednak cena takich mebli skutecznie sprowadzała mnie na ziemię: ) Czekałam na moje krzesło bujane cierpliwie i pewnego dnia, pojawiło się na mojej ulubionej Wyspie ;) Potem już tylko szlifowanie i malowanie - sama radość: ) Mebelek jest wygodny i już nie mogę doczekać się chłodnych dni, kiedy to, z kubkiem goracej czekolady zacznę się bujać przy kominku ;) Krzesło przypadło też do gustu naszemu dziecku tak, że mam konkurencję ;) Zapraszam do oglądania ;) 










Tak wyglądał 



             Mam nadzieję,  że mimo wakacyjnego czasu jeszcze ktoś do mnie zagląda: ) Zapraszam ponownie do mnie na Facebooka. Znajdziecie mnie pod nazwą "poczynania domowe" Jestem bardzo zadowolona, że udało mi się przeprowadzić kolejną " letnią metamorfozę " i mam materiał na kolejne posty;) Przesyłam uściski i buziaki ;) Dziękuję,  że jesteście i wybaczcie, że nie odpisuje na komentarze, ale sami widzicie, że w pocie czoła szykuję kolejne meble i wyszukuje nowych perełek :) Tak, tak dopada mnie jeszcze proza dnia codziennego i problem ze  zbyt krótkim dniem :) Jeszcze na koniec urodzinowy torcik i uciekam ;)