Witajcie :) Dawno mnie tu nie było. Czas tak szybko płynie:) Jeszcze chwila i będziemy mieli lato. Ostatnie tygodnie (właściwie weekendy) spędziłam na pracach w ogrodzie i malowaniu kolejnych mebli :) W naszym ogrodzie pojawiła się huśtawka, która została zrobiona przez mojego niezastąpionego męża i pomysłowego tatę: )
W majowy weekend Panowie przygotowali potrzebne materiały, a potem skręcili takie cudo :)
Do wykonania huśtawki wykorzystaliśmy sosnowe stemple, które kupiliśmy w tartaku. Na koniec, zostało dla mnie malowanie i już można się relaksować: )
Po raz kolejny do malowania użyłam białej farby, która jest przeznaczona do malowania rzeczy na zewnątrz. Biały kolor sprawia, że ogród staje się sielski, a rośliny wyglądają cudownie na jego tle. Biel idealnie sprawdza się na moich kwietnikach z palet.
Tyle na dzisiaj ;) Obiecuje , że teraz będzie mnie więcej na blogu. Mam sporo do pokazania ;) Tymczasem zapraszam na spacer po moim wiosennym ogrodzie :)
poniedziałek, 11 czerwca 2018
niedziela, 20 maja 2018
Trojaczki
Witajcie :) Długo mnie nie było, ale nie myślcie, że leżę i pachne:) Przez ostatnie tygodnie kupiłam sporo nowości: ) W domku pojawiły się nowe mebelki w ogrodzie kolejne rośliny. Kolejny post będzie ogrodowy, a dziś chciałam pokazać Wam moje trojaczki :)
Stoliki obserwowałam przez pewien czas z nadzieją, że ich cena ulegnie zmianie:) Tak długo się nimi interesowałam, że po pewnym czasie ,właścicielka sklepiku zrobiła mi spory rabat :) Stoliki przyjechały do mnie i zaczęła się praca:) Jak zawsze pozbyłam się starej farby przy pomocy zlifierki. Kształt nóg nie ułatwił mi pracy:) Po szlifowaniu przyszedł czas na malowanie. Jak zwykle do malowania użyłam farby do drewna w kolorze białym matowym.
Pytacie mnie w komentarzach jakich używam farb i czy nie robią się odpryski. Tak więc , używam zwykłych farb do drewna i metalu . Jeśli chodzi o ścieranie się farby nie ma z tym problemu. Nawet meble w pokoju syna wytrzymują wybryki młodego faceta :) Z perspektywy czasu ,jaki upłyną od kiedy pomalowałam swój pierwszy mebel, mogę śmiało powiedzieć, że mój system się sprawdza:) Można niewielkim kosztem, własnoręcznie przywrócić do życia każdego grata :)
Wracając do tematu dzisiejszego posta:) Trojaczki znalazły miejsce w naszym wiatrolapie.
Tak stoliki wyglądały
Mam nadzieję, że już niedługo pokaże Wam wiatrolap w całości. Ciągle brakuje czasu na wbicie kilku gwoździ i przymocowanie listwy :) Nie wiem też jakie meble ostatecznie w nim zostaną , wiecie już, że u nas wszystko wędruje: ) Postaram się, aby kolejny post pojawił się szybciej, mam tyle do pokazania, a jeszcze więcej do zrobienia:) Dlaczego weekendy nie trwają dłużej: ) Pozdrawiam serdecznie i ddziękuję, że ze mną jesteście :)
Stoliki obserwowałam przez pewien czas z nadzieją, że ich cena ulegnie zmianie:) Tak długo się nimi interesowałam, że po pewnym czasie ,właścicielka sklepiku zrobiła mi spory rabat :) Stoliki przyjechały do mnie i zaczęła się praca:) Jak zawsze pozbyłam się starej farby przy pomocy zlifierki. Kształt nóg nie ułatwił mi pracy:) Po szlifowaniu przyszedł czas na malowanie. Jak zwykle do malowania użyłam farby do drewna w kolorze białym matowym.
Pytacie mnie w komentarzach jakich używam farb i czy nie robią się odpryski. Tak więc , używam zwykłych farb do drewna i metalu . Jeśli chodzi o ścieranie się farby nie ma z tym problemu. Nawet meble w pokoju syna wytrzymują wybryki młodego faceta :) Z perspektywy czasu ,jaki upłyną od kiedy pomalowałam swój pierwszy mebel, mogę śmiało powiedzieć, że mój system się sprawdza:) Można niewielkim kosztem, własnoręcznie przywrócić do życia każdego grata :)
Wracając do tematu dzisiejszego posta:) Trojaczki znalazły miejsce w naszym wiatrolapie.
Tak stoliki wyglądały
Mam nadzieję, że już niedługo pokaże Wam wiatrolap w całości. Ciągle brakuje czasu na wbicie kilku gwoździ i przymocowanie listwy :) Nie wiem też jakie meble ostatecznie w nim zostaną , wiecie już, że u nas wszystko wędruje: ) Postaram się, aby kolejny post pojawił się szybciej, mam tyle do pokazania, a jeszcze więcej do zrobienia:) Dlaczego weekendy nie trwają dłużej: ) Pozdrawiam serdecznie i ddziękuję, że ze mną jesteście :)
czwartek, 3 maja 2018
Krzesła
Witajcie:) Nasz majowy weekend właśnie dobiegł końca :( Ostatnie dni upłynęły nam na pracy w ogrodzie ( o tym w kolejnym poście) i grillowaniu :)
W wolnej chwili zajęłam się krzesłami, które kupiłam jakiś czas temu. Szlifowanie i malowanie daje mi wiele radości :) Cieszę się, że stopniowo wracam do formy i mogę już wrócić do odnawiania mebli:) W naszym garażu czekają już kolejne mebelki. Tymczasem zapraszam do oglądania odnowionych krzeseł :)
Krzesła kosztowały 160 zł. są bardzo wygodne i pasują do naszego stołu. Jadalnia stała się moim ulubionym miejscem w domu :) Tak krzesła wyglądały przed metamorfoza
A Wam jak upłynęły majowe dni ? Pozdrawiam Was serdecznie :)
W wolnej chwili zajęłam się krzesłami, które kupiłam jakiś czas temu. Szlifowanie i malowanie daje mi wiele radości :) Cieszę się, że stopniowo wracam do formy i mogę już wrócić do odnawiania mebli:) W naszym garażu czekają już kolejne mebelki. Tymczasem zapraszam do oglądania odnowionych krzeseł :)
A Wam jak upłynęły majowe dni ? Pozdrawiam Was serdecznie :)
środa, 18 kwietnia 2018
Zmalowana szafeczka
Witajcie:) Słońce za oknem, a ja jestem chwilowo uziemiona :( Mam nadzieję, że szybko wrócę do formy :) Czeka na mnie kilka nowych wyzwań i dużo rzeczy do zmalowania :)
Dziś kolejny mebelek, który odzyskał blask :) Szafeczka kupona w sklepie ze starociami za parę złotych: ) Jej kształt mnie zachwycił i nie mogłam pozwolić, aby stała samotnie w sklepie. Musiałam ją przygarnąć: )
Efekt końcowy: )
W kolejce do odnowienia, czekają moje wymarzone krzesła i wiele innych skarbów :) Pozdrawiam serdecznie
Dziś kolejny mebelek, który odzyskał blask :) Szafeczka kupona w sklepie ze starociami za parę złotych: ) Jej kształt mnie zachwycił i nie mogłam pozwolić, aby stała samotnie w sklepie. Musiałam ją przygarnąć: )
Efekt końcowy: )
W kolejce do odnowienia, czekają moje wymarzone krzesła i wiele innych skarbów :) Pozdrawiam serdecznie
wtorek, 10 kwietnia 2018
Szafka na klucze
Witajcie:) Pogoda za oknem piękna :) Wiosna nadeszła jest pięknie.
Dziś pokaże Wam moją kolejną zdobycz:) Podczas jednego z wypadów na giełdę staroci, wygrzebałam nową szafkę na klucze. Pomalowałam ją i dodałam drewniane serduszko. Szafeczka nabrała kolorów i zyskała na urodzie:) Teraz czeka na swoje miejsce. Może dość długo czekać, bo nic nie zajmuje tak wiele czasu jak wbicie gwoździa do ściany ;)
Tak wyglądała
W weekend szalałam w ogrodzie :) Kupiłam kilka nowych krzaków, bylin i kwiatów . Powstała różna rabata :) Mam nadzieję, że roślinki się przyjmą. A jak Wasze prace balkonowo-ogrodowe? Pozdrawiam serdecznie
Dziś pokaże Wam moją kolejną zdobycz:) Podczas jednego z wypadów na giełdę staroci, wygrzebałam nową szafkę na klucze. Pomalowałam ją i dodałam drewniane serduszko. Szafeczka nabrała kolorów i zyskała na urodzie:) Teraz czeka na swoje miejsce. Może dość długo czekać, bo nic nie zajmuje tak wiele czasu jak wbicie gwoździa do ściany ;)
Tak wyglądała
W weekend szalałam w ogrodzie :) Kupiłam kilka nowych krzaków, bylin i kwiatów . Powstała różna rabata :) Mam nadzieję, że roślinki się przyjmą. A jak Wasze prace balkonowo-ogrodowe? Pozdrawiam serdecznie
niedziela, 1 kwietnia 2018
Wielkanocny stół
Witajcie w świąteczny poranek :) Nadeszły święta. Myślałam, że w tym roku nie dam rady wykonać wszystkiego, co zaplanowałam, ale udało się: ) Ciasta popieczone, sałatki zrobione, w domu posprzątane . Czekamy na gości: )
W naszym domku w grudniu pojawił się stół, ale dopiero niedawno znalazłam czas, by go odnowić .Stół zyskał nowe kolorki i teraz ,po raz kolejny, razem z rodziną będziemy przy nim świętować: ) Podczas poprzednich świąt wszyscy twierdzili, że stół nie wymaga renowacji, ale ja chciałam, by miał białe nogi.
Tak wyglądał
Zapraszam na kawę i spacer po naszym świątecznym domku
Buziaki zmykam świętować: )
W naszym domku w grudniu pojawił się stół, ale dopiero niedawno znalazłam czas, by go odnowić .Stół zyskał nowe kolorki i teraz ,po raz kolejny, razem z rodziną będziemy przy nim świętować: ) Podczas poprzednich świąt wszyscy twierdzili, że stół nie wymaga renowacji, ale ja chciałam, by miał białe nogi.
Tak wyglądał
Zapraszam na kawę i spacer po naszym świątecznym domku
Buziaki zmykam świętować: )
Subskrybuj:
Posty (Atom)






























































