Witajcie :) Grudzień zagościł w naszych kalendarzach i od razu zapewnił nam śnieg. Mam nadzieję, że "biała pierzynka", która przykryła świat, pozostanie z nami do świąt. Dziś zaczął się Adwent, nasz kalendarzowy renifer, przyniósł w worku akcesoria do pieczenia pierników. Od jutra startujemy z pieczeniem pierniczków, domków i ich lukrowaniem.
W Domku zaszły malutkie zmiany, ale o tym w innym razem. Od kilku dni, realizuję jedno z moich grudniowych zadań, a jest nim uszycie renifera. Stworzyłam własny wykrój i tak wciągnęło mnie szycie, że powstało kilka reniferów :) Moje renifery ozdobią nasz Domek i domy naszych znajomych :)
W Domku powoli wprowadzam świąteczne ozdoby. Uszyłam poszewki na poduszki. Ograniczam się jeszcze, bo uważam, że jest troszeczkę za wcześnie. Poszaleje z ubieraniem i dekorowaniem domku w weekend :)
Mam nadzieję, że starczy mi czasu na zrealizowanie wszystkich grudniowych założeń. Trzymajcie kciuki :) Ściskam i pozdrawiam cieplutko :))
Witajcie :) Dziś post wnętrzarski :) Tak Kochani pokażę coś innego niż moje szycie :) Cały czas szyję jakieś nowości i już nie mogę się doczekać kiedy je Wam pokaże :) Dziś jednak wnętrze :)
Jakiś czas temu, pokazywałam Wam nasz wiatrołap i jego "gołe " ściany. W centralnym jego miejscu stoi szafa. Staram się znaleźć jakieś inne miejsce dla niej. Ustawienie jej w tym miejscu, okazało się złym pomysłem. Szafa zagraca przestrzeń, a jej wnętrze jest nie wykorzystane. Na ścianie za szafą planuję umieścić lustro. Cały czas szukam odpowiedniego. Tymczasem na innej ścianie pojawił się zegar, który urzekł mnie swoją urodą. Pod zegarem musi stanąć jeszcze jedna szafka na buty ta, która jest nie mieści wszystkich bucików.
Kolejne posty będą już mocno świąteczne. Trzymajcie kciuki za to, abym do świąt zdążyła odnowić wszystkie mebelki, które kupiłam a jest tego sporo :) Pozdrawiam serdecznie :)
Witajcie :) Wiem, że ten post miał być meblowy, ale muszę podzielić się z Wami pewną wiadomością ....W naszym Domku zamieszkały skrzaty :) są wszędzie. Dobrze, że nie psocą :)
Skrzaty widziałam w wielu sklepach, ale ich cena skutecznie mnie odstraszała. Sama usiadłam, narysowałam , zrobiłam wykrój i zaczęłam szycie. Tak prezentują się w domku:) Jestem pewna, że do świąt powstanie jeszcze kilka, szycie ich sprawia mi dużo radości :)
Tak powstaje Skrzat :)
Pozdrawiam serdecznie i zmykam do obowiązków :)
Witajcie. Za nami kolejny tydzień listopada. Chciałam się pochwalić, że wszystkie moje zadania na listopad zostały wykonane :) Wczoraj udało nam się wyrwać do kina na "Listy do M" i tym, sposobem zrealizowałam ostatnie zadanie z mojej listopadowej listy :)
Dziś chciałam pokazać Wam mój stroik adwentowy, który wykonałam. W tym roku, po raz pierwszy zrobiłam taki i myślę, że blask świec umili nam kolejne weekendy Adwentu.
Domek powolutku zaczyna nabierać świątecznego charakteru, już nie mogę się doczekać ubierania choinki :)
Tymczasem w domu pojawiło się kilka mebli, które czekają na szlifowanie i malowanie :) Kolejny post, będzie dotyczył jednego z nich. W garażu, leży też jeden z moich projektów, który realizuję już od pewnego czasu. Miałam nadzieję, że uda mi się skończyć go przed świętami, ale wiem już, że się nie wyrobię :( Weekend jest zdecydowanie za krótki, aby ogarnąć wszystko. Pozdrawiam Was serdecznie i zmykam do szycia :)
Witajcie :) Dziś chciałam pokazać Wam mój kalendarz adwentowy. Wykonanie kalendarza było jednym z zadań na LISTOPAD uwzględniony w moim projekcie "Operacja ŚWIĘTA" .
Od pewnego czasu zaczęłam swoją przygodę z szyciem,więc nie powinno Was dziwić, że mój kalendarz jest kolejnym szyjątkiem :) Synuś jest nim zachwycony już nie może doczekać się, kiedy otworzy pierwszy woreczek :) Nasz renifer, co tydzień przyniesie dla mojego dziecka jeden worek, w którym będą rzeczy potrzebne do wykonania zadania na dany tydzień Adwentu. W poprzednim poście są nasze zadania do kalendarza ,jeśli macie ochotę możecie "podkraść" nasze pomysły na kolejne przedświąteczne tygodnie :)
Jak Wam podoba się taka forma kalendarza ? Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za przemiłe komentarze :) Jesteście moim napędem do dalszych poczynań domowych :)
Witajcie Kochani :) Jak już pisałam razem z synusiem rozpoczynamy projekt "Operacja ŚWIĘTA"
Dziś
chciałam przybliżyć Wam założenia naszego projektu. Do świątecznej
operacji, zainspirował mnie pewien poradnik, który czytałam kilka
tygodni temu. W poradniku autorka zachęca, do tego, aby już trzy
miesiące przed świętami rozpocząć przygotowania, a wtedy nasze święta
będą perfekcyjne, a my nie padniemy na twarz. Oczami wyobraźni
zobaczyłam pięknie ubrany dom, uśmiechniętą rodzinę i wspaniałości na
stole :) Z marzeń wyrwał mnie głoś syna, który potrzebował pomocy przy
jednym ze swoich "projektów". Pomyślałam wtedy, że skoro jestem osobą,
która lubi wyzwania, to dlaczego, by nie spróbować?
Największe wyzwanie, to zagospodarowanie czasu dziecku w momencie, gdy
ja będę coś robić. Muszę obmyślić ciekawe zajęcia dla niego, by razem ze
mną mógł spędzić czas, a także miał poczucie, że stworzył świąteczny
klimat." Operacja ŚWIĘTA" została podzielona na trzy działy:
- Sprzątanie,
- Dekorowanie,
- Gotowanie.
Sprzątanie:
W
tym miejscu pojawi się największy problem, bo mam dwa miejsca do
sprzątania, Domek i miejsce, gdzie mieszkamy. W czasie, kiedy ja będę
sprzątać, syn musi mieć jakieś zajęcie, aby nie dopadła go nuda. Myślę,
że pomocny w tym wypadku będzie kalendarz adwentowy, który mam zamiar
przygotować dla mojego dziecka. Dodatkowo synuś będzie mi pomagał w
sprzątaniu swoich zabawek (mam nadzieję, że uda mi się namówić go do
oddania lu sprzedania kilku, którymi się nie bawi). Sprzątaniem ma
zamiar zająć się dwa tygodnie przed świętami.
Dekorowanie:
Mój
ulubiony dział :) Już się widzę jak biegam (albo unoszę się nad podłogą
:)) po domu i rozkładam dekoracje, a wszystko nabiera świątecznego
blasku :) A tak poważnie :) W planach mam zrobienie kalendarza
adwentowego, stroika ze świecami na cztery tygodnie Adwentu, uszycie lub
zrobienie wieńca na drzwi, uszycie skrzata, uszycie renifera, zrobienie
ozdób na choinkę, uszycie skarpet na prezenty, wykonanie szopki,
pakowanie prezentów, ubieranie choinek , wykonanie stroików
świątecznych. Plan minimum :)
Gotowanie:
Do
tej kategorii zaliczę też pieczenie pierniczków i domków z piernika.
Kolejne punkty to pieczenie ciast świątecznych, lepienie pierogów,
robienie sałatek.
Chciałabym
też odwiedzić Park Mikołaja przed świętami. Byliśmy w nim raz i mimo
tego, że jest on blisko naszego Domku, to nie udało nam się w kolejnych
latach, bo dopadała nas choroba :( Długie grudniowe wieczory umilą nam
świąteczne książki i bajki. Będziemy ubierać dwie choinki i wyglądać
pierwszej gwiazdki :)
Tak w skrócie wygląda mój plan. Mamy już prawie listopad, więc
zaczynam myśleć o prezentach. Obiecałam już sobie rok temu, że nigdy
więcej nie odłożę tego na ostatni moment i nie będę stać w ogromnych
kolejkach z szaleństwem w oczach i myślą w głowie "co komu kupić?". Już w
listopadzie przejdę się po sklepach i spokojnie przeglądnę ofertę.W
mojej głowie jest już pomysł na kalendarz adwentowy dla synka, więc
listopad będzie dobrym czasem, aby na spokojnie go zrobić.
Nasz kalendarz będzie zawierał następujące zadania:
- Pieczemy
i ozdabiamy pierniczki - w pierwszym woreczku syn znajdzie foremki i
przyprawę do piernika. Nie wiem jak Wasze dzieci, ale mój synuś uwielbia
pomagać w kuchni, rok temu dzielnie wykrajał pierniczki. W tym roku
idziemy o krok dalej i będzie wałkowanie ciasta:)
- Napisz,
namaluj list do Mikołaja. Boję się tego, co zobaczę w liście :) Dziecko
moje ma niesamowitą zdolność, aby wymyślić prezent, którego zdobycie
graniczy z cudem. Wcale nie chodzi tu o wygórowaną cenę, tylko o
dostępność danej zabawki.
- Robimy
ozdoby na choinkę - zadanie na cały tydzień, mam kilka pomysłów na
ozdoby, które dziecko wykona samo, a ja będę miała czas wolny dla siebie
:)) Żartuję :( ja w tym czasie będę sprzątać.
- Budowa szopki
Skromnie
u nas z zadaniami, ale muszę pamiętać, że dziecko nie zawsze ma ochotę
na robienie czegoś i wymyślanie, kilkunastu zadań mija się z celem. W
tym roku, po raz pierwszy wprowadzam kalendarz i nie chce zniechęcić
dziecka nadmiarem pracy.
Zadania na LISTOPAD:
- wykonanie kalendarza adwentowego
- kupienie prezentów
- wykonanie stroika adwentowego
- wyjście do kina na najbardziej świąteczny film roku :)
W
listopadzie nie ma wielu zadań :) Myślę, że wszystko na spokojnie uda
mi się zrobić. Schody zaczną się w grudniu, gdy czas przyspieszy,a dzień
się skróci . Dam jednak radę i 24 grudnia znajdę czas na 5 minutowy
prysznic :))
Zadania na GRUDZIEŃ:
- pieczenie i ozdabianie pierniczków
- sprzątanie
- pieczenie domków z piernika
- wykonanie dekoracji świątecznych
- dekorowanie domu
- ubieranie choinek
- zakupy
- pieczenie
- gotowanie
- realizowanie zadań z kalendarza
- wizyta w Parku Mikołaja (mam nadzieję, że się uda)
Mam
nadzieję, że uda mi się wykonać wszystkie zadania, że mój synuś będzie
współpracował :) Na razie, jest zachwycony. perspektywą takich
przygotowań do świąt :) Nie wiem na ile starczy mu zapału :) A Wam, jak
podobają się moje plany? Mam nadzieję, że ktoś z Was przyłączy się do
mnie i będzie realizował plan "Operacji ŚWIĘTA" Pozdrawiam serdecznie i
zmykam realizować pierwszy projekt :)
Witajcie Kochani :)
W naszym Domku pojawiło się kilka nowych rzeczy. Część z nich, dzielnie czeka w garażu na szlifowanie i malowanie, a inne wkroczy na pokoje :) Przez ostatnie weekendy goniłam z pędzlem i malowałam wszystko, co wpadło w moje ręce.
Najwięcej czasu poświęciłam na renowację stolika (konsoli, nie wiem jak go nazwać:)). Zabierając się za pracę myślałam, że raz, dwa, trzy i będzie gotowe, a pracy miałam na dwa dni. Pierwszy raz, usuwałam stary lakier, farbę, nie wiem co to było :) z toczonych fantazyjnie nóżek. Gdyby nie to, że stoliczek jest taki słodki, chyba bym go wsunęła do konta, w którym stoją zapomniane rzeczy:) W końcu zakończyłam nad nim pracę około 2 w nocy ( druga warstwa farby została położona już w domu, gdyż wszystkie okoliczne biedronki, zleciały się do naszego garażu i koniecznie, musiały usiąść na moim nowym stoliczku). Tak więc nasza jadalnia zaczęła przypominać lakiernię.
Tak stoliczek prezentował się po nieprzespanej nocy:)
A tak wyglądał
Po czyszczeniu
Pierwsza warstwa farby
Pod pędzel w weekend poszło też kilka innych rzeczy. Obraz z Kubusiem zyskał nową ramkę, zdecydowałam się pomalować go na szaro. Także zegar, który już Wam pokazywałam pomalowałam na biało. Kilka innych rzeczy też po drodze zmieniło kolor :)
Moje nowości:
Pozostałe nowości pokażę, kiedy przejdą już metamorfozę:)
Tak, więc weekendy ze szlifierką, a pozostałe dni tygodnia z maszyną:) Oj spodobało mi się szycie :)
Uszyłam firanko- roleto- zazdrostkę do pomieszczenia przeznaczonego na kuchnię:)
Podusię do salonu
Wianek do wiatrołapu
Obecnie szyję rzeczy..... a nie, nie to już w innym poście :)
Kochani od 1XI zaczynam "Operację Święta" moje posty, będą związane z tą tematyką i mam nadzieję, że razem ze mną przeżyjecie ten radosny czas oczekiwania na święta. Pozdrawiam serdecznie, dziękuję, że zaglądacie, komentujecie, to ogromnie mnie dopinguje, do dalszych poczynań domowych :))