Witajcie :) Za oknem zaczyna się jesień, a w naszym warszacie praca wre:) Nie pamiętam, aby znalazło się w nim kiedykolwiek tyle mebli w jednym czasie:) Całe weekendy spędzamy na szlifowaniu i malowaniu. Może uda nam się odnowić wszystko przed zimą: )
Dzisiaj pokaże Wam nasz "niby zegar". Pudło po zegarze kupiliśmy zupełnie przypadkowo:) było w paskudnym zielonym kolorze i stanie, który wymagal naprawy. Żal mi się zrobiło, kiedy zobaczyłam zegarowe pudło, które stało na zewnątrz: ( i z pewnością długo, by nie wytrzymało narażone na deszcz. W czasie zdzierania zielonego koloru okazało się, że jest to wyjątkowo mocny przeciwnik i nie obyło się bez opalarki. Następnie wymiana kilku zniszczonych listewek i malowanie. Na koniec nowe gałki , tarcza zegara i mamy naszą skrytke na wino i nalewki :)
Mam nadzieję, że podoba się Wam nasz zegarowy barek. Pozdrawiam Was serdecznie zapraszam na mojego Facebook'a i Instagrama. Teraz zmykam do swoich zajęć: )
poniedziałek, 16 września 2019
poniedziałek, 9 września 2019
Wrzesień
Witajcie wrześniowo :) Wakacje dobiegły końca: ( Przed nami kolejny rok szkolny. Jestem dumną mamą pierwszaka:) W naszym domu sporo zmian. Dużo się działo przez ostatni miesiąc, dlatego tak mało było mnie na blogu. Mam nadzieję, że teraz będę częściej zaglądać: )
W dzisiejszym poście pokazuję kolejną staruszkę, która trafiła do naszego domku :) Szafeczka jest urocza i od kiedy ją zobaczyłam wiedziałam, że muszę ją mieć ;) Mebelek trafi do naszej przyszłej łazienki, która została już urządzona w mojej głowie:)
Renowacja mebelka zajęła nam sporo czasu. W czasie prac zmieniła się też koncepcja ostatecznego jej wyglądu. Co będę dalej opowiadać zapraszam do oglądania ;)
Tak wyglądała
Mam nadzieję, że szafeczka też skradla Wasze serca ;) Tymczasem zapraszam na konto poczynań domowych na Facebook,u i Instagramie :)
W dzisiejszym poście pokazuję kolejną staruszkę, która trafiła do naszego domku :) Szafeczka jest urocza i od kiedy ją zobaczyłam wiedziałam, że muszę ją mieć ;) Mebelek trafi do naszej przyszłej łazienki, która została już urządzona w mojej głowie:)
Renowacja mebelka zajęła nam sporo czasu. W czasie prac zmieniła się też koncepcja ostatecznego jej wyglądu. Co będę dalej opowiadać zapraszam do oglądania ;)
Tak wyglądała
Mam nadzieję, że szafeczka też skradla Wasze serca ;) Tymczasem zapraszam na konto poczynań domowych na Facebook,u i Instagramie :)
czwartek, 1 sierpnia 2019
Gazetnik
Witajcie :) Miesiąc wakacji za nami, nawet nie wiem, kiedy to przeleciało :) Dopiero żegnaliśmy szkołę, a już za miesiąc będziemy ją witać :)
Dzisiaj kolejny post z cyklu "Letnie metamorfozy", tym razem chciałam pokazać Wam nasz nowy gazetnik. Mebelek jest uroczy ma kilka szufladek na małe przydasie :) a po bokach miejsce na gazety. W mebelku oczarował mnie jego kształt, bo jego pierwotna szata jak zwykle nie zachwycała :)
Mebel został wypiaskowany, a następnie pomalowany dwoma warstwami farby. Czeka jeszcze na nowe gałki,bo obecne mnie nie zachwycają :)Poczyniłam już pierwsze kroki w wyborze nowych, ale ogromna ilość modeli sprawiła, że nie wiem co wybrać :) Zapraszam do oglądania :)
Nie zrobiłam zdjęcia gazetnika, kiedy go kupiłam, musicie więc, zadowolić się zdjęciem z etapu po piaskowaniu :)
Zmykam teraz do swoich zajęć :) Tak mimo późnej pory, mam jeszcze wiele do zrobienia. Czy tylko ja tak mam, że w nocy najlepiej mi się pracuje? Czy są tu jeszcze jakieś inne nocne istotki :) Pozdrawiam serdecznie i obiecuję, że szybko wrócę z nowym postem ;)
niedziela, 21 lipca 2019
Zabujana :)
Witajcie :) Za mną bardzo pracowite dni:) Sprzątanie, segregowanie i przygotowywanie przyjęcia urodzinowego. Korzystając z kilku dodatkowych dni, które spędziłam w naszym domu, ogarnęłam kilka zaległych rzeczy. Od środy zabralam się za wielkie porządki, połączone z pozbywaniem się sterty niepotrzebnych już nam rzeczy. Oddałam sterty niepotrzebnych już ubrań i zabawek. Zdałam sobie też sprawę, jak czas szybko płynie i jaki nasz syneczek jest już " dorosły: )" . Dzielnie pomagał mi w segregowaniu rzeczy przeznaczonych do oddania. Sobotnie popołudnie upłynęło nam w miłej atmosferze;) Razem z rodziną i znajomymi, świętowalismy siódme urodziny naszego synusia :) Od siedmiu lat i osmiu miesięcy jestem mamą ;) Padam czasami na twarz, ale nic innego, nie daje mi tyle radości, co widok uśmiechniętej buzi mojego skarba :)) Dość już prywaty :) , czas wrócić do tematu posta:)
W czasie sprzątania, znalazłam miejsce na świeżo odnowione bujane krzesło. Jakiś czas temu, dosłownie od pierwszego wejrzenia zakochałam się w takim modelu ;) Jednak cena takich mebli skutecznie sprowadzała mnie na ziemię: ) Czekałam na moje krzesło bujane cierpliwie i pewnego dnia, pojawiło się na mojej ulubionej Wyspie ;) Potem już tylko szlifowanie i malowanie - sama radość: ) Mebelek jest wygodny i już nie mogę doczekać się chłodnych dni, kiedy to, z kubkiem goracej czekolady zacznę się bujać przy kominku ;) Krzesło przypadło też do gustu naszemu dziecku tak, że mam konkurencję ;) Zapraszam do oglądania ;)
Tak wyglądał
Mam nadzieję, że mimo wakacyjnego czasu jeszcze ktoś do mnie zagląda: ) Zapraszam ponownie do mnie na Facebooka. Znajdziecie mnie pod nazwą "poczynania domowe" Jestem bardzo zadowolona, że udało mi się przeprowadzić kolejną " letnią metamorfozę " i mam materiał na kolejne posty;) Przesyłam uściski i buziaki ;) Dziękuję, że jesteście i wybaczcie, że nie odpisuje na komentarze, ale sami widzicie, że w pocie czoła szykuję kolejne meble i wyszukuje nowych perełek :) Tak, tak dopada mnie jeszcze proza dnia codziennego i problem ze zbyt krótkim dniem :) Jeszcze na koniec urodzinowy torcik i uciekam ;)
W czasie sprzątania, znalazłam miejsce na świeżo odnowione bujane krzesło. Jakiś czas temu, dosłownie od pierwszego wejrzenia zakochałam się w takim modelu ;) Jednak cena takich mebli skutecznie sprowadzała mnie na ziemię: ) Czekałam na moje krzesło bujane cierpliwie i pewnego dnia, pojawiło się na mojej ulubionej Wyspie ;) Potem już tylko szlifowanie i malowanie - sama radość: ) Mebelek jest wygodny i już nie mogę doczekać się chłodnych dni, kiedy to, z kubkiem goracej czekolady zacznę się bujać przy kominku ;) Krzesło przypadło też do gustu naszemu dziecku tak, że mam konkurencję ;) Zapraszam do oglądania ;)
Tak wyglądał
Mam nadzieję, że mimo wakacyjnego czasu jeszcze ktoś do mnie zagląda: ) Zapraszam ponownie do mnie na Facebooka. Znajdziecie mnie pod nazwą "poczynania domowe" Jestem bardzo zadowolona, że udało mi się przeprowadzić kolejną " letnią metamorfozę " i mam materiał na kolejne posty;) Przesyłam uściski i buziaki ;) Dziękuję, że jesteście i wybaczcie, że nie odpisuje na komentarze, ale sami widzicie, że w pocie czoła szykuję kolejne meble i wyszukuje nowych perełek :) Tak, tak dopada mnie jeszcze proza dnia codziennego i problem ze zbyt krótkim dniem :) Jeszcze na koniec urodzinowy torcik i uciekam ;)
środa, 10 lipca 2019
Letnie metamorfozy - barek
Witajcie :) w ten lipcowy wieczór. Pogoda za oknem jesienna, a w kalendarzu lato. Nie wiem jak Wy, ale ja osobiście lubię gdy w lecie jest lato, a jesienią jesień :) Tymczasem za oknem mamy piękną jesień . Mam nadzieję , że ciepełko szybko do nas wróci: )
Mimo wakacji ja nie odpoczywam i kolejne weekendy, razem z mężem, spędzam w garażu i pracujemy nad kolejnymi meblami. Dziś chciałam pokazać Wam nasz nowy barek. Mebel kupiłam na mojej ulubionej Wyspie ;) Barek został odarty z paskudnego lakieru, a potem pomalowany. Pod cienką warstwą farby widać piękny rysunek drewna, skusilam się też na delikatne przetarcia. Zabieg ten sprawił, że barek wygląda nieco " staro" i bardzo dostojnie :) Zapraszam do ogladania :)
Tak wyglądał
Na koniec chciałam ogłosić, że poczynania domowe są od dziś na Facebooku :) Będzie mi ogromnie miło jeśli mnie znajdziecie i polubicie :) Czekam na Wasze komentarze:) Dzięki Wam mam ogromną chęć na dalsze poczynania domowe. Wasza obecność na blogu motywuje mnie, aby robić, to co kocham :)
Mimo wakacji ja nie odpoczywam i kolejne weekendy, razem z mężem, spędzam w garażu i pracujemy nad kolejnymi meblami. Dziś chciałam pokazać Wam nasz nowy barek. Mebel kupiłam na mojej ulubionej Wyspie ;) Barek został odarty z paskudnego lakieru, a potem pomalowany. Pod cienką warstwą farby widać piękny rysunek drewna, skusilam się też na delikatne przetarcia. Zabieg ten sprawił, że barek wygląda nieco " staro" i bardzo dostojnie :) Zapraszam do ogladania :)
Tak wyglądał
Na koniec chciałam ogłosić, że poczynania domowe są od dziś na Facebooku :) Będzie mi ogromnie miło jeśli mnie znajdziecie i polubicie :) Czekam na Wasze komentarze:) Dzięki Wam mam ogromną chęć na dalsze poczynania domowe. Wasza obecność na blogu motywuje mnie, aby robić, to co kocham :)
poniedziałek, 1 lipca 2019
Letni taras
Witajcie w ten letni, upalny dzień: ) U nas iście piekielna pogoda ;) Początek lata upłynął nam pod znakiem chorobowym:( Mam nadzieję, że kolejne dni lata, to już będzie istna sielanka :)
Kilka dodatkowych dni wolnych, które spedzilismy w naszym domku przeznaczylam na malowanie kolejnych mebli. Tym razem, pod pędzel poszły meble tarasowe. Jakiś czas temu, kupiłam sofę i barek. Meble znalazły swoje miejsce na tarasie i czekały na wolną chwilę, kiedy zostaną pomalowane. Do zabezpieczenia mebli przed wilgocią uzylam wosku. Na zmianę czekają jeszcze poduszki na sofę, którym muszę uszyc pokrowce z wodoodpornej tkaniny. Mam nadzieję, że w przyszłym sezonie uda mi się kupić potrzebny materiał: ) Tymczasem ratujemy się przed deszczem pokrowcem:)
Taras stał się naszym ulubionym miejscem w ogrodzie. Biel sprawiła , że całość wygląda spójnie . Na koniec zostawiłam do pokazania stelaż pod hamak , który wykonał mój mąż: ) Hamak, to ulubione miejsce do wypoczynku dla naszego syna, który uwielbia w nim leniuchowac :)
Pozdrawiam Was serdecznie i zmykam do swoich zajęć. ;)
Kilka dodatkowych dni wolnych, które spedzilismy w naszym domku przeznaczylam na malowanie kolejnych mebli. Tym razem, pod pędzel poszły meble tarasowe. Jakiś czas temu, kupiłam sofę i barek. Meble znalazły swoje miejsce na tarasie i czekały na wolną chwilę, kiedy zostaną pomalowane. Do zabezpieczenia mebli przed wilgocią uzylam wosku. Na zmianę czekają jeszcze poduszki na sofę, którym muszę uszyc pokrowce z wodoodpornej tkaniny. Mam nadzieję, że w przyszłym sezonie uda mi się kupić potrzebny materiał: ) Tymczasem ratujemy się przed deszczem pokrowcem:)

Taras stał się naszym ulubionym miejscem w ogrodzie. Biel sprawiła , że całość wygląda spójnie . Na koniec zostawiłam do pokazania stelaż pod hamak , który wykonał mój mąż: ) Hamak, to ulubione miejsce do wypoczynku dla naszego syna, który uwielbia w nim leniuchowac :)
Pozdrawiam Was serdecznie i zmykam do swoich zajęć. ;)
czwartek, 13 czerwca 2019
Letnie metamorfozy
Witajcie w ten gorący wieczór :) Dzisiaj szybki post :) Kochani rozpoczynam cykl
pt" Letnie metamorfozy" . Zobaczycie w nim efekty moich prac:) Wierzcie mi jest tego bardzo dużo: ) Nabrałam na nowo sił i z nową energią zabralam się za szlifowanie i malowanie:)
Pierwyszy mebel, który pojawi się w nowym cyklu, to biurko, które odnowiłam dla mojego taty :)
Tak wyglądało
W moim warsztaciku pojawiły się nowe sprzety :) Mąż mój wspaniały kupił mi kompresor i piaskarke :) Malowanie i czyszczenie mebli stało się czystą przyjemnością :) Zobaczcie sami na zdjęciu mała zapowiedź kolejnych postów :)
Przesyłam buziaki pa :)
pt" Letnie metamorfozy" . Zobaczycie w nim efekty moich prac:) Wierzcie mi jest tego bardzo dużo: ) Nabrałam na nowo sił i z nową energią zabralam się za szlifowanie i malowanie:)
Pierwyszy mebel, który pojawi się w nowym cyklu, to biurko, które odnowiłam dla mojego taty :)
Tak wyglądało
W moim warsztaciku pojawiły się nowe sprzety :) Mąż mój wspaniały kupił mi kompresor i piaskarke :) Malowanie i czyszczenie mebli stało się czystą przyjemnością :) Zobaczcie sami na zdjęciu mała zapowiedź kolejnych postów :)
Przesyłam buziaki pa :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)



























































