Witajcie :) Wakacje trwają, pogoda tropikalna, a u nas zaczęła się rewolucja:) Dzisiaj rozpoczęła się przebudowa naszego domku:) Domeczek zyska kilka dodatkowych metrów, już się cieszę, że będzie miejsce na moje nowe meble ;)
Przez najbliższy czas ,nasze wnętrza nie będą nadawały się na przyjmowanie gości . Kolejne posty będą przedstawiały nowości, które czekają na wejście na salony :) Kiedy, to będzie nie wiem, ale cieszę się strasznie, że zaczęły się już prace budowlane. Dzisiaj chciałam pokazać Wam moją walizke pełną wspomnień: ) Walizke kupiłam w moim ulubionym sklepie ze starociami. Kosztowała 35 zł i była w strasznym stanie:) Malowanie i wyłożenie środka tkanina sprawiło , że zyskała nowe życie :) Początkowo miała być błękitna, ale ostatecznie potraktowałam ją w kilku miejscach białym kolorem. W walizce będę trzymała nasze zdjęcia.
Efekt końcowy
Tak wyglądała
Mam nadzieję, że wakacje upływają Wam w miłej atmosferze, a upał bardzo Wam nie doskwiera. Pozdrawiam serdecznie
środa, 8 sierpnia 2018
środa, 25 lipca 2018
Do kąta
Witam w ten ciepły letni wieczór. Mam nadzieję , że do Was też wróciło lato:) W miniony weekend udało nam się skorzystać z naszego basenu :) Było ciepło i pięknie: ) W tych cudownych okolicznościach przyrody obchodziliśmy urodziny naszego synusia:) Nasze dziecko skończyło 6 lat i już niedługo rozpocznie naukę w klasie "0" .Nie mam pojęcia, kiedy to przeleciało i mój słodki bobasek stał się dzieckiem w wieku szkolnym. Jedno jest pewne, mój syneczek jest miłością mojego życia . Tak ... moje serce należy do dwóch wspaniałych mężczyzn ;)
Dzisiejszy post nie będzie jednak o macierzyństwie :) Chciałam pokazać Wam naszą nową szafkę pod telewizor. Niestety nie udało mi się nadal wyprowadzić telewizora z naszej sypialni, a rozmiary szafki , na której stał doprowadzały mnie do rozpaczy. Już nie liczę ile siniaków miałam na nogach, przeciskanie się pomiędzy szafka, a łóżkiem nie było łatwe i przyjemne w nocy. Szafkę przez ponad miesiąc oglądałam w moim ulubionym sklepie ze starociami. Pytałam o cenę kilka razy. Po pewnym czasie cudowna właścicielka zrobiła mi ogromny rabat i mebelek trafił w moje ręce: ) Szafka była w bardzo dobrym stanie, wystarczyło delikatne przetarcie papierem ściernym i można było malować. Czysty relaks i sama przyjemność :)
Tak wyglądała
Mebelek stanął w naszej sypialni. Telewizor trafił do kąta, a ja pożegnałam się z siniakami ;) Jak szafka prezentuje się w sypialni zobaczycie w kolejnym poście ;) Tymczasem zmykam do swoich wieczornych zajęć ( maszyno do szycia przybywam:)) Pozdrawiam serdecznie i ściskam mocno :))
Na koniec torcik urodzinowy :))
Dzisiejszy post nie będzie jednak o macierzyństwie :) Chciałam pokazać Wam naszą nową szafkę pod telewizor. Niestety nie udało mi się nadal wyprowadzić telewizora z naszej sypialni, a rozmiary szafki , na której stał doprowadzały mnie do rozpaczy. Już nie liczę ile siniaków miałam na nogach, przeciskanie się pomiędzy szafka, a łóżkiem nie było łatwe i przyjemne w nocy. Szafkę przez ponad miesiąc oglądałam w moim ulubionym sklepie ze starociami. Pytałam o cenę kilka razy. Po pewnym czasie cudowna właścicielka zrobiła mi ogromny rabat i mebelek trafił w moje ręce: ) Szafka była w bardzo dobrym stanie, wystarczyło delikatne przetarcie papierem ściernym i można było malować. Czysty relaks i sama przyjemność :)
Tak wyglądała
Mebelek stanął w naszej sypialni. Telewizor trafił do kąta, a ja pożegnałam się z siniakami ;) Jak szafka prezentuje się w sypialni zobaczycie w kolejnym poście ;) Tymczasem zmykam do swoich wieczornych zajęć ( maszyno do szycia przybywam:)) Pozdrawiam serdecznie i ściskam mocno :))
Na koniec torcik urodzinowy :))
czwartek, 19 lipca 2018
Odrobina koloru
Witajcie w ten kolejny deszczowy dzień. Nie wiem jak Wy znosicie taką pogodę, ale ja mam już serdecznie dość: ( Mam nadzieję, że lato już wkrótce wróci.
W moim warsztacie trwają kolejne metamorfozy. Prace nad kolejnymi meblami działają na mnie kojąco :) W ostatnim czasie sporo się działo i potrzebuję kilkunastu mebli, aby porządnie się zrelaksować i odreagować stres. W dzisiejszym poście pokaże Wam mini regał . Mebelek został wyszlifowany i pomalowany. Użyłam farb w dwóch kolorach. Moje serducho zostalo skradzione przez ten odcień błękitu :)
Tak mebel wyglądał
Zmykam kończyć kolejny projekt ;) Ściskam i pozdrawiam
W moim warsztacie trwają kolejne metamorfozy. Prace nad kolejnymi meblami działają na mnie kojąco :) W ostatnim czasie sporo się działo i potrzebuję kilkunastu mebli, aby porządnie się zrelaksować i odreagować stres. W dzisiejszym poście pokaże Wam mini regał . Mebelek został wyszlifowany i pomalowany. Użyłam farb w dwóch kolorach. Moje serducho zostalo skradzione przez ten odcień błękitu :)
Tak mebel wyglądał
Zmykam kończyć kolejny projekt ;) Ściskam i pozdrawiam
poniedziałek, 9 lipca 2018
Kuchenny przydaś :)
Witajcie :) W dzisiejszym wpisie chcę pokazać Wam kolejny przedmiot, który wyszedł z mojego "warsztaciku" ;)
Podczas ostatniej wizyty na giełdzie staroci wygrzebałam "coś" . Wygląd przedmiotu wskazywał, że jest starym przydasiem kuchennym. Jednak ja od początku wiedziałam, że przedmiot ten, stanie się moją skrzynką na przepisy :) Mam już swoje ulubione przepisy, przygotowane do wydruku na malutkich karteczkach (wielkości wizytówki) , które będą idealnie pasowały do szufladek. Mój przepisnik został oczyszczony (potem już długie mycie rąk, które były w kolorze pomarańczowy: )), a następnie malowanie.
Tak wygląda mój przydasio - przepisnik :)
Tak wyglądał
Zmykam teraz do swoich zajęć: ) Pozdrawiam Was serdecznie :) Cieszcie się latem i odpoczywajcie :)
Podczas ostatniej wizyty na giełdzie staroci wygrzebałam "coś" . Wygląd przedmiotu wskazywał, że jest starym przydasiem kuchennym. Jednak ja od początku wiedziałam, że przedmiot ten, stanie się moją skrzynką na przepisy :) Mam już swoje ulubione przepisy, przygotowane do wydruku na malutkich karteczkach (wielkości wizytówki) , które będą idealnie pasowały do szufladek. Mój przepisnik został oczyszczony (potem już długie mycie rąk, które były w kolorze pomarańczowy: )), a następnie malowanie.
Tak wygląda mój przydasio - przepisnik :)
Tak wyglądał
Zmykam teraz do swoich zajęć: ) Pozdrawiam Was serdecznie :) Cieszcie się latem i odpoczywajcie :)
poniedziałek, 2 lipca 2018
Zalążek kuchni
Witajcie w ten ... hmmm piękny, letni dzień ;) Mam nadzieję, że lato jeszcze wróci i z nadzieją czekam na nie :)
Dziś chciałam pokazać Wam zalążek naszej przyszłej kuchni :) Obecnie pomieszczenie, to służy nam jako miejsce składowania odnowionych mebli. Jest tutaj wszystko, mąż śmieje się, że wygląda jak w komisie :) Nie mamy innego miejsca, aby bezpiecznie przechowywać nasze mebelki. Uparłam się, aby na ścianie kuchni zawisło już serducho, które odnowilam kilka miesięcy temu. Serducho cieszy moje oczka. Sprawiło, że choć w 1% zrobiło się kuchennie :) Można już śmiało zrobić kawę: )
Kolejny post będzie znowu meblowy ;) W moim warsztaciku ,czekają na ostatnie poprawki kolejne skarby. Sporo nowości pojawi się w domu ;) Pozdrawiam serdecznie i życzę słońca: )
Dziś chciałam pokazać Wam zalążek naszej przyszłej kuchni :) Obecnie pomieszczenie, to służy nam jako miejsce składowania odnowionych mebli. Jest tutaj wszystko, mąż śmieje się, że wygląda jak w komisie :) Nie mamy innego miejsca, aby bezpiecznie przechowywać nasze mebelki. Uparłam się, aby na ścianie kuchni zawisło już serducho, które odnowilam kilka miesięcy temu. Serducho cieszy moje oczka. Sprawiło, że choć w 1% zrobiło się kuchennie :) Można już śmiało zrobić kawę: )
Kolejny post będzie znowu meblowy ;) W moim warsztaciku ,czekają na ostatnie poprawki kolejne skarby. Sporo nowości pojawi się w domu ;) Pozdrawiam serdecznie i życzę słońca: )
poniedziałek, 25 czerwca 2018
Nowy mebel
Witajcie:) Nadeszło lato, a z nim deszczowa pogoda. Mam nadzieję, że niedługo wrócą wysokie temperatury, bo basen czeka :)
Weekend spędziłam w garażu, gdzie szlifowałam i malowałam moje nowe zdobycze ;) Dzisiaj pokaże Wam, jedyny mebelek jaki udało mi się skończyć. Jest to podnóżek, który kupiłam w slepie ze starociami. Mebelek trafił do naszego salonu, gdzie zastąpił taboret, który pełnił rolę podnóżka. Zanim stanął w salonie przeszedł metamorfozę. Jego stary materiał obiciowy został zdjęty, następnie drewniane elementy zostały oszlifowane i pomalowane. Ostatni etap, to tapicerowanie (jak, to poważnie brzmi;)) i mebelek gotowy.
Tak wyglądał
Mam nadzieję, że podnóżek Wam się podoba i z chęcią zobaczycie kolejne meble, które poddam metamorfozie:) Następne tygodnie będą dość ciężkie, czeka nas poważny remont na odległość. Mam nadzieję, że wszystko się uda, trzymajcie kciuki za nasze poczynania domowe :)
Weekend spędziłam w garażu, gdzie szlifowałam i malowałam moje nowe zdobycze ;) Dzisiaj pokaże Wam, jedyny mebelek jaki udało mi się skończyć. Jest to podnóżek, który kupiłam w slepie ze starociami. Mebelek trafił do naszego salonu, gdzie zastąpił taboret, który pełnił rolę podnóżka. Zanim stanął w salonie przeszedł metamorfozę. Jego stary materiał obiciowy został zdjęty, następnie drewniane elementy zostały oszlifowane i pomalowane. Ostatni etap, to tapicerowanie (jak, to poważnie brzmi;)) i mebelek gotowy.
Tak wyglądał
Mam nadzieję, że podnóżek Wam się podoba i z chęcią zobaczycie kolejne meble, które poddam metamorfozie:) Następne tygodnie będą dość ciężkie, czeka nas poważny remont na odległość. Mam nadzieję, że wszystko się uda, trzymajcie kciuki za nasze poczynania domowe :)
poniedziałek, 18 czerwca 2018
Moja staruszka
Witajcie :) Obiecałam ostatnio, że kolejny post będzie szybko i dziś wywiązuje się z danej obietnicy ;) Na początek troszkę faktów z mojego życia: )) Dni mijają jak szalone :) Jeszcze jesteśmy na etapie przeddemolkowym :) Tak, tak będzie się działo: ) Dziś jednak chciałam pokazać Wam moją staruszkę , którą uratowałam w ostatnim momencie. Czekało ją spalenie: ( Szafe staruszkę przywieźliśmy w opłakanym stanie, wyglądała strasznie. Oszczędze Wam jej widoku przed myciem :) Kiedy ją zobaczyłam wiedziałam, że nie mogę pozwolić na to, by prawie 100 letni, piękny mebel skończył w ogniu. Właściciele nie docenili jej potencjału. Staruszka została umyta i wyszlifowana ( nigdy jeszcze ,nie byliśmy z mężem, tak brudni, jak po szlifowaniu tej szafy:)) . Następny etap, to zapuszczenie dziurek preparatem na drewnojady , potem już tylko szpachlowanie, a na koniec malowanie. Mebelek został pokryty trzema warstwami farby. Zostały oryginalne szyldy do zamku, brakuje jedynie uchwytow do szuflady. Szafa wygląda świetnie w bieli, jest czysciutka i pachnąca :) Jest tylko jeden maleńki problem, nie zmieści się w miejscu, gdzie planowałam ją postawić :( Nasza klatka schodowa jest za wąską ,a szafy nie da się rozkręcić:(( Jedyne wyjście jest takie, że muszę poszukać jej innego domu :( Mam nadzieję , że znajdzie się ktoś, kto doceni jej piękno :) Szkoda, że nasz dom nie jest z gumy, bardzo żałuje ;)
A tak wyglądała
Zmykam do swoich zajęć: ) Mam nadzieję , że niedługo znowu się pojawię z nowym wpisem:) Mam kilka rzeczy, które czekają na , to by je Wam pokazać: ) Pozdrawiam serdecznie :) Buziaki
A tak wyglądała
Zmykam do swoich zajęć: ) Mam nadzieję , że niedługo znowu się pojawię z nowym wpisem:) Mam kilka rzeczy, które czekają na , to by je Wam pokazać: ) Pozdrawiam serdecznie :) Buziaki
Subskrybuj:
Posty (Atom)









































